sobota, 24 grudnia 2011

Wszystkim rekonstruktorom i braci pruskiej życzę wesołych, pogodnych krzyżackich świąt :).
Zaczynamy od nowego roku ze świeżością i ze zmianami.

piątek, 16 września 2011

Treningi

Panowie, trzeba się zabrać za jakieś treningi. Mam nadzieję, że wszyscy pomału się doposażają i uczestniczą w treningach.
Dla osób z trójmiasta, rozmawiałem dzisiaj z "Amorem" na temat brania naszego udziału w treningach z ludźmi bractwa "Kopia Oliwska". Szczegóły dotyczące miejsca gdzie odbywają się treningi i tego co trzeba ze sobą posiadać aby uczestniczyć w treningach zostało zamieszczone na forum "Freha".

"Witam serdecznie!



Zapraszam wszystkich miłośników DESW na sparingi w konwencji blossfechten, opartej na traktatach średniowiecznych. Celem jest wymiana doświadczeń i umożliwienie ćwiczenia z osobami z różnych grup. Wiadomo, że każda szkoła fechtunku po jakimś czasie wypracowuje swój "styl walki" i warto konfrontować go ze stylami innych szkół.

Sprzęt:
- ochronny: to chyba wiadomo - maski, przeszywki, rękawice. Najlepiej też plastrony, ochraniacze na przedramiona, piszczele i kolana - zresztą co kto lubi, każdy wie ile potrzebuje, żeby czuć się bezpiecznie.

- zaczepny: na dzień dzisiejszy: miecze długie i kordy (tak solo jak i z puklerzem). Jeśli chodzi o długie, to dobrze by było, żeby były to egzemplarze lekkie (około 1,5 kg), a jeszcze lepiej żeby były to federy. Jeszcze nie dysponujemy brackimi federami, więc jeśli ktoś by miał i chciał wziąć ze sobą zapasowy do użyczenia to będziemy bardzo wdzięczni. My z kolei mamy do dyspozycji 2 (póki co) kordy treningowe z bezpieczną puntą (są dość twarde).

Termin: każda sobota godz. 10:00 - 12:00
Miejsce: Skoła Podstawowa nr 35 w Gdańsku Oliwie
Koszt: zrzutka na wynajem sali po 5 zł od osoby za jeden trening, 15 zł za cały miesiąc.
Forma treningu: 0,5 godz. rozgrzewki i 1,5 godz. sparingów.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany większą inością treningów to zapraszam w poniedziałki (kordy) i czwartki (miecze długie) na 19:30 w tym samym miejscu (więcej informacji na priv).

Pozdrawiam!

Piotr "Amor"

Tak więc panowie, chciałbym poznać ilość osób chętnych do wzięcia udziału w treningach i to co każdy na chwilę obecną posiada ze sprzętu treningowego.  

środa, 14 września 2011

Pola chwały i Prusowie :)

Dzisiejszego dnia otrzymałem ciekawą wiadomość od pana Leszka Windaka.

"
Pan projekt jest niezwykle ciekawy. Grupa rekonstrukcyjna Prusów wydaje się fajnym pomysłem zwłaszcza gdy odkrywa się historię w sposób namacalny. W świadomości historycznej Polaków i Niemców, przeważnie wyniesionej w szkole, Prusowie jawią się jako niezwykle prymitywny i barbarzyński lud. Okazuje się, że te plemiona z mazurskiego buszu posiadali niezłą broń jak na te czasy tj, włócznię, zbroję lamelową z hełmem, po którym ześlizgiwał się nawet topór, wspaniałe miecze, pawęż, posiadali wspaniałe konie i oczywiście umiejętności prowadzenia bitw. Umieli bronić się, świadczą o tym grody, kajmy, wały i niezwykła umiejętność wkomponowania architektury obronnej w środowisko naturalne kraju.  Myślę że Pan już odkrył te zagadnienia, i pewnie chce Pan podzielić się swą wiedzą w sposób efektywny tj. doświadczalny. Ludzie obecnie chcą doświadczać tej specyfiki życia dawnych wieków tj.. ubierać się, jeść i walczyć jak to dawniej się robiło. To że Prusowie byli wolni od królów i wielkich władców powodowało, że musieli sami walczyć z obcą agresją i oczywiście między sobą, a to powodowało, że byli jednym z najbardziej zmilitaryzowanych społeczeństw ówczesnej Europy. Wzięcie pod lupę ludu Prusów, który był ostatnim wolnym narodem jest niezwykle fascynującym i odkrywającym niestety sfałszowaną historię tych ziem na północno-wschodnim kawałku obecnej Polski. Życzę Panu wielu radości z tego doświadczenia bycia człowieka, który realizuje się poprzez zdobywanie umiejętności w walce z bronią  w ręku, w wykorzystaniu swej wiedzy w budowaniu prawdy historycznej i podzieleniu się z tym z innymi.   W Niepołomicach odbywają się corocznie Pola Chwały, czyli zlot grup rekonstrukcyjnych. Krzyżacy tam są, to i Prusów nie powinno zabraknąć!!!!. http://polachwaly.pl/


Serdecznie pozdrawiam,
Leszek Windak"

Fakt zainteresowania ludzi projektem Prusland bardzo mnie zadowala i motywuję do dalszej pracy nie tylko mnie ale i współplemieńców. Mam nadzieję że program rekonstrukcji jaki będziemy mieli realizować przyniesie korzyści nie tylko nam. Prusowie zasługują na prawdę o swojej historii dlatego postarajmy się wszyscy zadbać o przybliżenie nie tylko rekonstruktorom ale i społeczeństwu naszemu prawdziwą historię zapomnianego ludu pruskiego.

poniedziałek, 12 września 2011

Rittersturm2011 Najlepsza impreza plenerowa na wschodzie ;]

 Impreza, cudo niestety z powodu działania sił wyższych nie pojechałem (już żałuję) ale na następną edycję wypada pojechać :).
O to kilka zdjęć z tej przepięknej imprezy, miłego oglądania :).

https://picasaweb.google.com/101921286075535061327/Rittersturm2011

środa, 7 września 2011

Trochę muzyki :)

Pora na trochę kultury pruskiej, najlepiej do tego nadadzą się utwory muzyczne w języku Pruskim :).
Miłego słuchania :)

Zamówienia sprzętowe !!!

Przyszedł czas na pewne konkrety dotyczące zamówień sprzętowych. W pierwszej kolejności po wykonaniu stroju i wyposażenia osobistego,będzie zbieranie na hełm. Na chwilę obecną mamy dwie oferty od producentów sprzętu do zakupu hełmów w dużej ilości na luty-marzec. Termin jest odległy ale jest uwarunkowany tym, że nie każdego stać na zakup od razu nowego hełmu. Tak też panowie macie czas do stycznia ,zbierajcie pieniądze na hełm i przygotowujmy się pomału na imprezę w grodziskach pruskich.

O to lista chętnych do zakupu hełmu:
-ja skurdo (Pekilhube z Torunia)
-Elvis z Grudziądza(Pekilhube z Mielna)
-Maciek z Chełma (Pekilhube z Mielna)
-Paweł z Gdyni (Pekilhube z Torunia)
-Mirek z Krakowa (Pekilhube z Torunia ?)

Dalsza część sprzętu ochronnego będzie zamawiana w niedalekiej przyszłości, o zamówieniach będę informował na bieżąco każdego.

Pozostaje nam jeszcze sprawa zakupienia broni siecznej i włócznio/sulic. Nie miałem jeszcze okazji rozmawiać z producentami broni, dlatego jeśli znacie kogoś wartego uwagi to piszcie.
Poza tym plemienne bagdesy zostały już rozesłane do każdego członka mini plemienia, a ustalonym przez nas kolorem chorągwi będzie kolor jasnozielony z białym symbolem wzorowanym na pieczęci poniżej.
 To tyle jeśli chodzi o ogłoszenia parafialne :)

Gdzie jesteście, Prūsai?

Witam mam przyjemność poinformować o powstaniu książki o tematyce pruskiej.Książka Lecha Z. Niekarasza może rzucić nowe światło na historię zapomnianego przez historię ludu bałtyjskiego.


"Pisanie historii Prusów było dużo wcześniej sygnalizowane. Teraz zostało zakończone.
Rozmowy z drukarnią są w toku. Format książki, nakład, cena, data terminu wydrukowania, są ustalane. Więcej informacji będzie się ukazywać na stronie internetowej, i to w krótkim czasie. Autor i tytuł pozycji jak powyżej.


Po zaznajomieniu się z rękopisem, chciałbym przedstawić zawartość pozycji napisanej przez Lecha Z. Niekrasza - “Gdzie jesteście, Prūsai?”
Pozycja sięga czasów starożytnych, zaczynając od I-go wieku naszej ery, według współczesnych wtedy kronikarzy-historyków. Następnie wchodzi w krąg życia Prusów, obyczajów, kultury i wierzeń na bazie archeologii, zapisków podróżników, kronikarzy od IX do XIII wieku.
Wynika z tego, że nie tylko był to najstarszy lud w tej części Europy, ale i też najzamożniejsi mieszkańcy nad Bałtykiem i w północno-wschodniej Europie.
Dzisiaj można powiedzieć, że jest to zaginiona cywilizacja Europy bez chęci europejczyków do jej odkrycia.
Podbój Prus trwał 53 lata w XIII wieku, zajmuje poważną część książki opartej na kronikach krzyżackiego kronikarza Duisburga. Waleczność Prusów w obronie swojej wolności porównywalna jest tylko ze starożytnymi Grekami. W podboju uczestniczyła cała Europa.

Losy i zmagania Prusów w następnych wiekach ku ratowaniu swojej społecznej tożsamości mają też swoje miejsce w tej pracy.
Tekst książki wsparty został nie tylko kolorowymi ilustracjami, ale również mapami.
Na zakończenie opublikowana została lista nazwisk potomków Prusów pieczętujących się herbem Prus I, II, III. Jest ich ponad 700-set.
Studium i pisanie tej pracy trwało dwa lata i wymagało przewertowania wielu pozycji dotyczących wiedzy o Prusach na przestrzeni czasu ostatnich 2000-cy lat"


Dla nabywców będzie to swoisty podręcznik do historii Prusów i jestem przekonany, że wywoła ożywioną dyskusję. Dlaczego do tej pory nie odważono się na obiektywne przedstawienie historii Prusów? Na to pytanie Czytelnik będzie musiał dać sam sobie odpowiedź.


Sławomir Klec Pilewski "           



Cytat pochodzi ze strony "prusowie.pl".
Pozostaje tylko czekać na wydanie samej książki. Mam nadzieję że wydanie książki nastąpi szybko i pozwoli mi (i nie tylko mi) wyciągnąć nowe wnioski, które później postaram się zamieścić na Blogu :).
Trzymajmy więc kciuki za wydanie książki ;].

Z ostatniej chwili, książka "Gdzie jesteście, Prūsai?" zostanie wydana w Styczniu 2012 roku i od razu zakupię jeden z pierwszych egzemplarzy tej książki :).

wtorek, 23 sierpnia 2011

Rocznica bitwy pod wisby.

Każdy kto bawi się w średniowiecze musiał nie raz słyszeć o Bitwie pod Wisby z 1361 r i o samym stanowisku archeologicznym. Miejsce to zasłynęło ze znalezionej w ziemi wielkiej mogiły w której pochowano poległych uczestniczących w bitwie jak i elementów pancerza wykorzystywanego właśnie w tym okresie przez zbrojnych.

Trochę więc historii o samej bitwie:

22 lipca 1361, król Danii Waldemara IV Attegar wysłał armię na zachodnie wybrzeże Gotlandii w celu podbicia wyspy.
Duńscy żołnierze ruszyli w kierunku największego miasta na wyspie jakim było miasto Visby. W pierwszym dniu inwazji, doszło do dwóch drobnych potyczek, które toczyły się na podmokłym gruncie między rolnikami(partyzantami) a wojskami duńskimi. Następnego dnia, od 800 do 1000 rolników zginęło w pobliżu Fjäle MYR.

27 lipca 1361 roku armia Duńska starła się z powstańczą armią z wyspy Gotland pod murami miasta Visby.  Obydwie armie walczyły na obrzeżach miasta, po zażartych i brutalnym starciach obydwu armii, armia powstańców została pobita i zmieciona z powierzchni ziemi. 

W czasie walk z Duńczykami pod murami miejskimi, powstańcza armia stracili około 1800 ludzi(chłopów/mieszczan), duńskie stary do dzisiaj pozostają nieznane i tylko możemy się domyślać co wtedy się wydarzyło. 

Bitwa sama w sobie nie była niczym szczególnym w owym okresie, jednak pozostałości po samej bitwie stały się sławne dla wszystkich rekonstruktorów i archeologów.

650 lat później 13 sierpnia 2011 roku na wyspie Gotlandia pod murami miasta Wisby ponownie doszło do sławetnego starcia przez współczesnych rekonstruktorów. A jak wyglądało to starcie sami możecie się przekonać, o to relacja z tego wydarzenia, życzę miłego oglądania :) :




poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Rekonstrukcję pekilhube.

Dawno nie pisałem na blogu a jest bardzo dużo do powiedzenia :). Zacznę więc tak na szybko z najlepszą spotkaną przeze mnie jak do tej pory rekonstrukcją toruńskiego pekilhube:




Należy się ukłon w stronę twórcy tego hełmu za każdy szczegół tego typu hełmu.
Osobiście sam polecam każdemu kto by chciał bawić się w prusaka tego typu hełm, za najbardziej bezpieczny typ hełmu do walki :).
Jeszcze dzisiaj przedstawię parę szkiców i pierwszą próbę rekonstrukcji elementu stroju cywilnego prusaka z XIV wiek.

poniedziałek, 25 lipca 2011

Moja mała twórczość rysunkowa.

Jako że niektóre osoby nie mogą wyobrazić sobie jak taki zestaw na Prusa może wyglądać o to wykonany przeze mnie rysunek poglądowy pruskiego wojownika w przedstawionym przeze mnie opisie.
Zapraszam też do komentowania rysunku :).

niedziela, 24 lipca 2011

Sulica, czym że ty jesteś ? cz. 2

Jak obiecałem przyszedł czas przedstawienia przeze mnie archeologicznych przykładów od broni zwanej sulicą.


Zacznę, więc od skanu książki Svetikasa Eugeniusa o bitwie pod Grunwaldem wydana tego roku. Jak widać skan przedstawia wiele rodzajów grotów pochodzące z wykopalisk prowadzonych na Litwie, groty datowane są na XIII i XIV wieku i przedstawiają typowe dla wschodu groty do broni drzewcowej?

Kolejne zdjęcie pochodzi też z terenów Litwy i znalezisko datowane jest na XIV w. Wiele niestety nie mogę powiedzieć o tym znalezisku dlatego że czekam na informacje.



 

Następna partia zdjęć przedstawia groty pochodzę z wykopalisk grobu wojownika albo z Litwy albo z Łotwy (niestety nie pamiętam dokładnie skąd). Widać wyraźnie podobieństwo do wschodnich przedstawieniach jeźdźców jak i broni trzymanej przez książąt Mazowieckich.
 Znaleziska archeologiczne niestety nie posiadają etykietki, dlatego też nie można równo znacznie powiedzieć, co jest grotem od włóczni a co grotem od sulicy czy oszczepu. 
Tak, więc po dłużysz przemyśleniach cisnęło mi się na usta jedno pytanie "czy można powiedzieć, że mogły być dwa typy sulicy czy też nie?”
Dlaczego takie pytanie, chodzi mianowicie o nazewnictwo, często spotykałem się w literaturze z wnioskami typu ten ma to a ten ma tamto? 
Zademonstruję, więc proste dwa przykłady:
Pierwszy z nich to przedstawienie płaskorzeźby na zamku w Malborku przedstawiających Krzyżaków walczących z Litwinami. Widać wyraźnie broń o krótkim drzewcu służąca do rzucania w przeciwnika, czy to może być sulica?
Drugi przykład to pieczęć książąt Mazowieckich jak pieczęć Siemowita II przedstawiającego wielkiego księcia z bronią przy boku. Taka też broń występuje w przedstawieniach wschodnich ukazujących jeźdźców/ zbrojnych.

Tak, więc nadal zadaję sobie pytanie, czy można powiedzieć, że mogły być dwa typu sulicy czy też nie? 

Pytanie wraz z odpowiedzią pozostawiam na razie wam. Przedstawiłem to, co wynikło z moich analizy dotyczącej tego typu broni i nadal nie mogę 100% powiedzieć, czym była ta legendarna sulica.
Prawdopodobnie wiele osób może zemną się nie zgodzić, dlatego też, jeśli posiada ktoś jakiekolwiek informacje dotyczące sulicy i chciałby się z nimi podzielić to proszę bardzo, może wspólnie uda się rozwikłać tą zagadkę.


sobota, 23 lipca 2011

Sulica, czym że ty jesteś ? cz. 1

Poruszam chyba najbardziej śliski temat w historii RR, mianowicie chodzi o broń używaną przez Prusów, Litwinów, Polaków i Krzyżaków.
Sulica, czym jest ta broń, czy krótką włócznią, oszczepem do prowadzenia pojedynków na dystans. Wiadome jest to że broń o tej nazwie wykorzystywali wszyscy z terenów wschodnich.
Tak więc czym jest sulica ? Być może Sulica jest odmianą włóczni stosowanej od XIII do na początku XV wieku, prawdopodobnie broń ta była lżejsza od normalnej włóczni i posiadała krótszy grot od klasycznej włóczni.
Teksty źródłowe wyraźnie wykazują różnicę pomiędzy trzema podstawowymi typami broni jeździeckiej, a mianowicie kopii, włóczni a sulicą.
O to ilustracje mogące przedstawiać sulicę:


Niestety po mimo faktu że istniała taka broń, to informacja o tej broni są bardzo skąpe, z tego też powodu trudno jest określić jak mogła wyglądać ta broń. Wiemy jednak, że sulica była wykorzystywana powszechnie na Litwie/Rusi i była stosowana przez Prusów/Krzyżaków. Sulica pojawia się co ciekawe wśród ciężkozbrojnych jeźdźców krzyżackich, którzy rezygnując z typowych w zachodniej Europie kopii.
Do najsłynniejszej i najbardziej znanej sytuacji doszło podczas bitwy pod Grunwaldem, o czym wspominał w swojej relacji Jan Długosz.
Według naszego pisarza zamiana kopii rycerskich na sulicę miało być przyczyną omyłki rycerstwa polskiego, które wzięło odwody oddziałów Krzyżackich prowadzone prawdopodobnie wtedy przez Wielkiego Mistrza za powracającą na pole bitwy jazdę litewską.
Fakt że doszło do pomyłki wojsk koronnych może świadczyć o tym że wojska pruskie i reszta wojsk Krzyżackich biorące udział w bitwie mogły posiadać uzbrojenie zbliżone do uzbrojenia w formie wschodniej.
Zresztą nie tylko część wojsk Zakonu chętnie posługiwała się sulicami, wykorzystywali je na pewno nawet najznamienitsi bracia zakonni.
Co do używania sulic przez polaków może świadczyć to że w Księstwie Mazowieckim widać wśród pieczęci książąt bron o charakterystycznym kształcie.
Jednak ciekawym faktem jest to że sulica była również stosowana powszechnie w XV wieku przez czeskich husytów, gdzie broń nazywano w Czechach terminem "sudlica"  a ludzi użytkujących tą bron nazywano "sudlicznikami". Termin ten być może określał kilka rodzajów broni, choć niewątpliwie odnosił się także do włóczni.
Tak więc "Sulica","Sudlica","Szulyca" mogła określać różne rodzaje broni drzewcowej, to tyle jeśli chodzi o krótką historię jednej z broni stosowanej przez Prusów (i nie tylko) podczas walki.

W drugiej części przedstawię zdjęcia archeologicznych przykładów broni mogącej być legendarną sulicą.

Wyprawa na ziemie Pruską.

Pomysł wypraw do dawnych grodów pruskich od dłuższego czasu spędzał mi sen z powiek, tak więc postanowiłem zorganizować wyprawę po pruskich ziemiach.
Chciałbym więc zaproponować kilka ciekawych lokalizacji możliwych do odwiedzenia:


Nielbark, gm. Kurzętnik
Grodzisko zwane pospolicie Okopem, położone jest na wschód od wsi. Posiada kształt zniekształconego owalu oraz nieckowaty majdan. Wysokość obiektu wynosi ok. 10 m. Od strony południowej i zachodniej roztaczają się podmokłe łąki. Grodzisko użytkowane było prawdopodobnie do początków XIII w., kiedy to zostało spalone - o czym świadczą znalezione ślady spalenizny. Wg. legendy niedaleko Nielbarka znajdował się niegdyś święty gaj Prusów, w którym biskup Chrystian ściął toporem lipę (święte drzewo utożsamiane u Prusów z symbolem żeńskim). Później na miejscu ściętego drzewa ukazała się podobno biskupowi Matka Boska.




Gutowo, gm. Lubawa 
Grodzisko położone na południe od wsi, przy szosie do Rumian. Obiekt posiada kształt pierścieniowy wydłużony na linii północ-południe i jest zachowany w dobrym stanie. Jego wysokość dochodzi do ok.12 m. Od strony północnej, u podnóża usytuowany jest dodatkowy wał. Majdan posiada kształt niecki, której głębokość w stosunku do wałów usypanych na koronie grodziska wynosi ok. 4 m. Grodzisko użytkowane było w IX-XI w.





Świniarc, gm. Grodziczno
Grodzisko położone jest przy północno-zachodnim krańcu jeziora Zwiniarz, po prawej stronie szosy z Łążyna do Zwiniarza. Obiekt posiada kształt podkowiasty. Pomimo zniszczenia jego wschodniej części w XIX w. podczas budowy drogi, nadal posiada on czytelną formę: doskonale zachowane pozostały wały w kształcie podkowy na koronie oraz wybrzuszony majdan. Od strony zachodniej dostępu do grodziska bronił głęboki na 12 m i szeroki na ok. 50 m parów, natomiast od północy wypływająca z jeziora Struga (dopływ rzeki Wel). W okolicy jeziora były podobno dawniej jeszcze 3 inne grodziska, które wchodziły w skład Ziemi Łążyńskiej (Lausania). Jej przedstawiciel Warpod przyjął chrzest i udał się za namową biskupa Chrystiana w 1216 r do Rzymu, gdzie oddał Lausanię w opiekę papieżowi Inocentemu III (por. Lubawa). Jest więc duże prawdopodobieństwo, że powyższe grodzisko było siedzibą Warpoda.
Znalezione w pobliżu zabytki, w tym wykopany w II poł. XIX w. przez rolnika na polu skarb zawierający 1700 monet (arabskich, angielskich i niemieckich) pozwalają datować obiekt na X- XIII w.
Uwaga: w literaturze obiekt jest również wzmiankowany jako grodzisko w Łążynie.





O to lista ciekawych grodów do obejrzenia, jeśli ma ktoś inne grodziska pruskie do zwiedzenia to piszcie :). Czekam też na listę osób chętnych na krótki wypad w klimacie średniowiecza do grodzisk pruskich.
Wyprawa nie jest tylko nastawiona tylko dla osób w strojach i wyposażenia wschodnich (ich jest jednak nie wielu), więc osoby reprezentujący zachodni styl są też mile widziani :). 

Zdjęcia jak i opisy grodzisk wykonane zostały przez Roberta Klimka ze strony http://grodziska.eu/  którą osobiście polecam wszystkich chętnym w pogłębianiu swojej wiedzy o kulturze Pruskiej :).

piątek, 22 lipca 2011

"Projekt Prusland" Założenia Oddziału.

To właśnie ciebie Ulryk potrzebuje.
Wstąp w szeregi wielkich pruskich wojowników i walcz z wrogami zakonu.

Podczas rozmowy z osobami chętnymi do wstąpienia w szeregi projektu PP zauważyłem nie pewność w doborze odpowiedniego wyposażenia dla odtwarzanego wojownika pruskiego z XIV wieku, wynika to z braku znajomości tematu i nie ma się czemu dziwić. Literatura współczesna mało mówi o kulturze Pruskiej dlatego też postanowiłem objaśnić ogólne założenia oddziału pruskich zwiadowców i potrzebnego wyposażenia.


Odział, jaki zamierzamy odtworzyć jest to oddział zwiadowczy/ lekkozbrojny na usługach zakonu podczas tzw. "Rejz". Oddziały takie były formowane z pozostałych przy życiu plemion pruskich, były to lekkie szybko poruszające się oddziały ppo terenie wroga mające na celu zwiad i przygotowanie terenu na przyszłe wypady(Rejzy) zakonu na tereny wroga. 
Dlatego też wyposażenie osobiste jak i uzbrojenie najlepiej musi odpowiadać oddziałom zwiadowczym tak by nie obciążać wojownika i tak by nie nosił ze sobą niepotrzebnych gratów. Tak więc wyposażenie zwiadowcy pruskiego składa się z:

-Stroju cywilnego, (o którym już w najbliższym czasie będę pisał na Blogu).
-Kaftana pikowanego o krótkim rękawie. Dla osób, które nie orientują się, co mam na myśli o to zdjęcia:



Co do samego kroju, jak widać są to stroje typowo odpowiadające zach standardom, dlatego też do rekonstrukcji przeszywanego kaftana pruskiego wojownika proponuję wykorzystać krój kaftana ruskiego:
Forma kroju jest prosta i nie powinna sprawiać problemów osobą, które zamierzają zabrać się za wykonanie swojego kaftana przeszywanego w rekonstrukcji.

-Plecaka/woreka na osobiste przedmioty i strój cywilny.

-Płachty żołnierskiej na nocleg.

-Broni bocznej, do tej zaliczyć możemy noże bojowe i małe siekierki. Tutaj jednak muszę zaznaczyć, że nie mam na myśli jakiś meserów, kordów czy innej broni typowo zachodniej używanej przez lekką piechotę zachodnią.
Przykłady nożów i toporków wykorzystywanych na wschodzie już niedługo zamieszczę w temacie o broni na Blogu.

-Tarczy, tutaj sprawa wydaje się oczywista, są dwa typy tarcz możliwe do użytkowania przy rekonstrukcji  pruskiego wojownika.


  Owalna

Pawężka
Tak, więc wybór tarczy pozostawiam wam.

-Broni głównej, bronią głównie używaną przez oddziały zwiadowcze była włócznia, bądź oszczepy/sulice do walki na dystans.

-Hełmu, w rekonstrukcji Prusa mamy do czynienia z 3 typami hełmów dla Prusa.

Pekilhube

Hełm z okolic Olsztyna.
Kapalin.
-Rękawic, niestety tutaj trzeba pójść w stronę bezpieczeństwa a nie historycznych faktów, rękawice pikowane albo kolcze mogą być najlepszym wyjściem pod względem bezpieczeństwa i wyposażenia dla Prusa.
Jednak chciałbym zaznaczyć, że historycznie jedynie bogaci Prusowie albo wodzowie plemienni mogli pozwolić sobie na zakup rękawic do swojego kompletu uzbrojenia ochronnego.

-wyposażenia osobistego/obozowe, mile widziane będą krzesiwa, miski drewniane z łyżkami (nie z biedronki: P), jeśli jednak myśli ktoś o swoim gotowaniu, proponuję zainwestowanie w mały ceramiczny trójnóg do wykonywania sobie ciepłych posiłków w zimne wieczory, taki trójnóg zastąpi miskę i pozwoli na przygotowywanie sobie ciepłych posiłków. Ostatnim elementem wyposażenia osobistego jest Kubek drewniany.

To tyle jest to wielki skrót tego, co wypada zorganizować sobie na wyposażenie pruskiego zwiadowcy. Niedługo zamieszczę pozostałe materiały pomocnicze dla wszystkich chętnych rekonstrukcji.